Nareszcie! Od 2004 roku próbowałem się załapać na kurs kolejką – ale za każdym razem… coś.

Pendolino nad Morze Bałtyckie

Pendolino nad Morze Bałtyckie

Tymczasem, korzystając z urlopu udało się wybrać nad morze – koleją! i to nie byle jaką, bo wąskotorową.

Pierwsze próby przejażdżki miały miejsce już dwa lata temu – tu przeszkodą nie do pokonania okazała się rewitalizacja linii kolejowej (w części nadmorskiej) oraz idące w parze remonty taboru. Kolejka ruszyła już co prawda pod koniec zeszłego lata, ale nam przyszło nią podróżować dopiero teraz.

Udaliśmy się więc do Gryfic był załapać pociąg nad morze… do wyboru: Trzęsacz, Rewal, Niechorze lub Pogorzelica. My z wiadomych sentymentów zmierzaliśmy do Trzęsacza.

Pociąg został podstawiony na perony nieczynnego dworca kolejki wąskotorowej z małym opóźnieniem – po czym lokomotywa Lxd2 (472) ustawiła się do jazdy nad morze. Pasażerów było niewiele, ze trzy rodziny z dzieciakami i parę innych osób. Jadąc przez Popiele, Rybokarty, Niedźwiedziska, Modlimowo, Paprotno, Karnice i Dreżewo – podziwiamy widoki: pola, lasy, stawy, wsie. W niektórych miejscowościach dosiadają się pasażerowie. Niewątpliwą atrakcją są wagoniki typu „cabrio” – karmiące uszy dosadnymi odgłosami jazdy. Przy niedużej prędkości taki otwarty wagon pięknie zgrywa się towarzyszącym wiatrem. Dla spragnionych wygód są wagoniki „zamknięte” z wygodnymi fotelami obitymi czerwonym suknem.

Szkoda, że „dojazdowe” stacje kolejki są kompletnie zapomniane i pociąg odwiedza je dwa razy dziennie. Cieszy fakt, że przy torowisku trwają ciągłe prace renowacyjne. Przejazd przez mniejsze i większe drogi – zatrzymując przy tym ruch samochodowy – generuje nieuniknioną falę pozdrowień.

Całość taboru jest generalnie wyremontowana. Wagoniki są wyposażone wyświetlacze LCD, toalety są także nowe, a w wagonikach przeszklonych są nawet gniazda z zasilaniem 230V. Dla podróżnych z rowerem jest specjalny, osobny mały wagon przystosowany do ich przewozu. Wózek czy spacerówka dla rodzin z dziećmi też się zmieści do taboru.

Przejazd z Gryfic nad morze (oraz powrót) jest niestety tylko jeden. Powodów jest kilka. Mimo, że jest to kolej nadmorska, nie ma tam lokomotywowni – najbliższa jest w Gryficach i tu właśnie nieopodal muzeum kolei Wąskotorowych „nocuje” tabor. Ta lokalizacja jednak dajek np. mieszkańcom Szczecina możliwość skorzystania z innych kąpielisk niż Międzyzdroje czy Świnoujście. Podróż jest co prawda dłuższa, droższa i musi być ściśle skorelowana z kursami Kolejki Wąskotorowej – ale wrażenia są bezcenne jak w przypadku korzystania z usług operatora M*card.

We wspólnej jeździe uczestniczyły:

  • lokomotywa spalinowa Lxd2 – 472, zwana „Rumunem”
  • wagon Bxhpi 00-450044327-2
  • zadaszony wagon z ławkami SL Bhi 00-480044334-0
  • wagon z ławkami W Bhi 00-075420600-1
  • wagon z ławkami WT (najwygodniejszy z oryginalnymi ławkami)
  • wagon BTxhi 00-480044406-1
  • wagon BTxhi 00-480044400-4
  • wagon BTxhi 00-480044403-8
  • wagon na rowery Bhi 00-075420545-8

PS. Kartą płatniczą za bilet NKW nie zapłacimy. Kolejka kursować będzie do końca września. Parowóz jest niestety w remoncie i składy ciągnie spalinowa Lxd2.

PS2. Oficjalny rozkład jazdy „PKP” oczywiście nie powie nam nic o kursowaniu kolejki nadmorskiej – a szkoda. Wszelkie informacje można znaleźć tutaj: Nadmorska Kolej Wąskotorowa lub Kolej w Rewalu.